Friday, July 20, 2018

Drugie języki Drugiej Rzeczypospolitej

W czeluściach internetu wynalazł tę mapę i dał link do niej na fanpejdżu miłośników języka białoruskiego Роднае Слова (Rodnaje słowa) Mikoła Ramanouski. Zresztą pewnie już czytaliście. Wydaje się, że została ona wykonana na podstawie danych statystycznych dotyczących mniejszości narodowych i językowych w II Rzeczypospolitej. Na olbrzymiej większości dzisiejszego terytorium Polski (którą RP teraz mamy?) językiem pierwszym, przeważającym, był język polski. Poza czerwoną kropką błędnie opisaną jako Bielsk. Z nim też utożsamiano (w statystyce i spisach, choć w deklaracjach speakerów mogło być różnie) kaszubski i śląski (ten do dziś, jak wiadomo z każdego chyba wpisu tutaj wciąż jest w jakimś procesie, jak nie rodzenia się, to podważania takiej możliwości). Uwzględniono rusiński. Na wschodzie terytorium II Rzeczypospolitej polszczyzna zajmowała miejsce drugie...

Co jest najważniejsze? W II Rzeczypospolitej nie sposób było być polskojęzycznym obywatelem, Polakiem z urodzenia lub wyboru, by nie słyszeć, a w praktyce i nie znać co najmniej jednego języka „sąsiedzkiego”. Świadomie nie nazwałem go obcym, bo obcość w tym przypadku znaczy „nie swojość”, ale nie nieznajomość ex definitione. Zawsze będę pamiętał opowieść aktora Jerzego Nowaka, że jidysz nauczył się na podwórku w Bohorodczanach, bawiąc się z żydowskimi rówieśnikami.
O językach zajmujących pozycje najodleglejsze można zaś poczytać na stronie Dziedzictwo językowe Rzeczypospolitej. Nie dalej jak wczoraj na Twitterze Krzysztof Karnkowski pisał, że Górnik Zabrze grał z Zarią Bielce — Bălți (bo w Mołdawii). Nota bene „sztejtełe Bełz” to podobno nie Bełz, ale właśnie „Belc”.
Profesor Kamusella opowiadał o praktykowaniu „wypożyczania” dzieci w obrębie różnojęzycznych sąsiadów i znajomych na Górnym Śląsku — taka wymiana bez zmiany szkoły i miejscowości, imersyjny kurs, zanim lingwodydaktycy wymyślili takie pojęcie.
Dziś tak nie ma (?)

Thursday, July 19, 2018

Czy są języki? Debatują — dobrze czy źle?

Publicysta powinien być wyrazisty, chwalić lub oburzać się. Ale czy bloger jest publicystą a blog o językach miejscem na uzewnętrznianie emocji piszącego i zdającego sprawę z procesu rodzenia się języków? Wątpliwości te ujawniam na początku, żeby przytoczyć, uchronić przed własną niepamięcią (tekst z 11 czerwca 2018 r.) zapowiedź debaty na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza, w której mieli wziąć udział wybitni slawiści:
Będziemy starali się odpowiedzieć na pytania, które stawiamy sobie, czyli czy i jak małe języki obronią się przed inwazją języka angielskiego, przyszłą i przewidywaną ofensywą języka chińskiego? Jaka jest dynamika rozwojowa języków i ich tempo? Jakie są możliwości obrony języków i jakie relacje powstają pomiędzy małymi i bardzo małymi językami a językami wielkimi, większymi czy narodowymi? Czy jest język śląski i kaszubski i jakie regulacje i prawidłowości porządkują relacje z polszczyzną? Jak wygląda problematyka małych języków w perspektywie ogólnoeuropejskiej i uniwersalnej - dodaje prof. Zieliński. W debacie udział zapowiedzieli wybitni uczeni: prof. Danko Šipka z Arizona State University, polonista oraz badacz małych języków, m. in. języka kaszubskiego – prof. Motoki Nomachi z Hokkaido University, Japonia oraz dr hab. Snježana Kordić, badacz niezależny z Chorwacji. UAM reprezentować będzie prof. Tomasz Mika. (Źródło: Głos Wielkopolski)
Profesor Bogusław Zieliński zwrócił uwagę na ważny wątek — wyodrębnianie się „nowych” języków wytwarza nowe opozycje i zmienia układ relacji. To jest ciekawy proces „kształtowania nowych standardów językowych, czyli lingwistycznej inżynierii, której celem jest powiększenie dystansu wobec sąsiada”.
Czy debata się odbyła? Głos Wielkopolski o tym nie poinformował. Na stronie UAM też tylko zapowiedź. Poznaniacy solidni, więc pewnie wszystko zostało zrobione porządnie, ale rad by się człowiek dowiedzieć, kto co powiedział i czy istnieje śląski i kaszubski. Skoro istnieje czarnogórski. Jeśli.

Saturday, June 16, 2018

Po śląsku w przestrzeni publicznej

https://andrzej-aci.blogspot.com/2018/06/to-mi-sie-podobo.html?spref=tw&m=1

Słownik pokazany Krakowowi

Przeczytajcie-że Państwo, bo słownik regionalizmów krakowskich bardzo ciekawy.

http://www.uj.edu.pl/wiadomosci/-/journal_content/56_INSTANCE_d82lKZvhit4m/10172/140122299

Saturday, June 2, 2018

Thursday, May 31, 2018

Wilamowski, śląski, kaszubski

Rzeczpospolita ciekawie i przyjaźnie o tym, że Polska nie jest językowym monolitem.
Z dobrymi życzeniami dla Wilamowic.

http://www.rp.pl/Widziane-z-regionu/305309956-Jezyki-nieobce.html

Wednesday, May 30, 2018

Fusbal, Ruch, postmodernizm

Nie jest to dobry czas dla Ruchu Chorzów. Drużyna ma kłopoty; napisał o tym. m.in. Dziennik Zachodni. Nie śledzę rozgrywek ligowych i nie jestem zagorzałym kibicem żadnego klubu. Czyli może nie powinienem się wypowiadać, skoro się nie znam. Nie będzie więc o piłce, ale o kwestiach językowych.
Okazuje się, że Ruch, jego kibice, pozycja klubu, treści wywieszanych transparentów itd. to obiekty badań socjologów. Poważnie. Poważnych. To zaskakujące dla laika, wiem. Proszę, w publikacji
The Palgrave International Handbook of Football and Politics