Showing posts with label Górny Śląsk. Show all posts
Showing posts with label Górny Śląsk. Show all posts

Monday, April 4, 2022

Ukraińska myśl po śląsku

 Słynny dialog odbyty w języku rosyjskim szuka swojej formy po śląsku. Najpierw był cytat dokładny


Potem śląska Wikipedia utrwaliła odpowiedź Romana Hrybowa z lutego 2022 r. tak: Ruski wojynny szifje, wydupjej. Cały artykuł tutaj.
Fraza ta została wspomniana w magazynie Słówka na portalu Wyborcza.pl:
Wszyscy znający sytuację języka śląskiego, dostrzegą tu wpływ tzw. ortografii Feliksa Steuera, z wyraźną asynchroniczną miękkością po spółgłoskach wargowych. Taki zapis nie w pełni oddaje fonetykę; być może wpływ pisma zmieni wymowę i wzmoże procesy depalatalizacyjne.



Thursday, October 14, 2021

Beztōż w kabarecie

Różnice językowe to nie najprostszy temat kabaretowy. Z jednej strony wygląda to na zabieg prosty, bo mówienie niestandardową polszczyzną. Nowy poziom, z elementami autoironii, w kabarecie Polsatu. Mafijne negocjacje niczym w filmach o spotkaniach Włochów z Irlandczykami w Stanach Zjednoczonych.



Nowością jest uczynienie z aplikacji tłumaczeniowej współbohaterki skeczu.
Cera, beztōż, knif, szlagry; wzajemna nieznajomość i potencjał porozumienia.

Wednesday, July 28, 2021

Gazeta Wyborcza w Rybniku, rybnicka śląszczyzna w Gazecie

Zgodnie z zapowiedzią powstaje rybnicka redakcja i mutacja Gazety Wyborczej.


Jadymy! Dojechali

Nie zdążyłem poddać analizie braku zgodności wersji śląskiej z polską (uproszczenie treści)


a tu już wystartowali i nawet napisali artykuł programowy. Pozwolę sobie na „przedruk” i kilka słów z metaanalitycznych.


Nasza redakcyjo mo nowego, 31. bajtla kery sie mianuje Rybnik.Wyborcza.pl

red .
26 lipca 2021 | 18:08
Zocne Kamratki i Kamraty. Nasza gazetowo familjo Wyborcza.pl durch sie łozrosto. Noprzod przikludziylimy sie do Wałbrzycha, potym do Zokopanego i zaniydugo do Koszalina. A terozki jadymy do Rybnika.
Som my gyszpant, ale momy z tego srogo uciecha. Bydymy sie starać, cobyście i Wy na nos przibadali.
Downi, jak ftoś wybiyroł sie kajś fort to godali: Tam Cie jeszcze niy widzieli! A to niyprowda, bo katowicko Wyborczo i serwis Katowice.wyborcza.pl w Rybniku były łod downa, ino niy tak jakbymy chcieli – durch i wszyndy. Ale nos to wielce tropiyło, że niy łopisujymy wszyskego co Wos raduje i nerwuje. Toż po tym, jak my szafli miyjske portale z ważnymi łosprowkami i klachami w Bielsku-Bioły, Sosnowcu i Glywicach, prziszeł dran na Rybnik, bo pojakymu miołby być gorszy?

Rybnik to ważny plac na Wiyrchniym Ślonsku

Już downo my tego chcieli, bo Rybnik to ważny plac na Wiyrchniym Ślonsku kaj idzie mieć dobro robota, potym se pobizyngować, a nawet rajzować. I niy jes to przeca żodyn fitulityngyszeft, a jedne z 25 nojbarzi srogich miastow w cołki Polsce. Tukej godo sie niy ino ło tym co było hań downo, ale co, jak i kej bydzie. A to, cym możecie sie nojbarzi asić, to zocne, życliwe i robotne ludzie kere som twarde keby te nasze corne złoto – wongel. Ło tym durch wypisujom na blogu „Bele kaj" i majom recht.
W Rybniku wszyscy sie już sturali i chcom pozbyć sie smrodlawego luftu i inkszego giftu, ale niy żyć jak za krola Ćwiecka. Wiymy, że inksi ze zowiściom na Wos kukajom. Beztoż pragnymy być z Wami. Pisać ło tym co Wos mierzi i raduje. Niy łobyńdzie sie tyż bez łopisowania tych kerzi Wami reskiyrujom, gyszeftsmanow, szulow, placow kaj sie idzie alować i amizyrować no i Waszy erbowizny. A wszysko to szafnom ludzie stond, kerych dobrze znocie: Adrian Karpeta, do niydowna redachtor naczelny cajtonga „Nowiny" i serwisa eNnowiny.pl i Arkadiusz Biernat kery łod lot pisowoł ło Rybniku w „Dziynniku Zachodniym".
Coby być z Wami, mogymy se lajstnońć beztoż, że coroz wiyncy z Wos kupuje nasza papiorzano gazyta abo mo jom łobsztalowano we internecie kaj sie łona mianuje Wyborcza.pl. Somżeście w srogi czelodce, bo zrobiyło to już 260 tysiyncy ludzi w cołki Polsce. To niy kosztuje wiela, beztoż fto tego jeszcze niy szafnył, niych sie uwijo. My niy bydymy Wos robić za bozna ani cyganić.

Terazki jadymy do Rybnika. Znojdziecie nos pod adresym: rybnik.wyborcza.pl

Mikołaj Chrzan, szef redakcyji lokalny Gazety Wyborczej
Dariusz Kortko, redachtor naczelny Wyborczej Katowice

Język bardzo ciekawy leksykalnie. Ortografia — intuicyjna, populistyczna, bliższa Wihajstrowi do godki Barbary Szmatloch i dawnym książkom B. Dzierżawy (Utopka z Wielopola) i M. Lelonek (Cili). W równym stopniu ignoruje dążenia kodyfikacyjne zwolenników fonologicznej pisowni F. Steuera, jak i tzw. pisowni ślabikorzowej w wersji hard bądź light, obecnej choćby w pracowicie powiększanym słowniku Fojermana, S. Neblika (http://dykcjonorz.eu/). Labializacja przez ło- jest już trochę anachroniczna, ale wiele zależy od reakcji czytelników.
Gramatycznie: dziwi końcówka -iym w miejscowniku liczby pojedynczej przymiotników męskich: Wiyrchniym, Zachodniym; przejawem unifikacji ponadregionalnej jest zaimek w formie wos i nos, gdy w Rybnickiem częste was i nas, wcale nie będące świeżym polonizmem. Podobnie dopełniacz przymiotnika żeńskiego lokalny bliższy jest Małopolsce i Katowicom niż Rybnikowi.

Plus

Oczywiście na plus należy odnotować pojawienie się tekstu po śląsku być może bardziej niż okazjonalnie w gazecie dumnej z ćwierćmilionowej rzeszy prenumeratorów wersji elektronicznej. To „normalizacja” języka śląskiego w nowym, zawleczonym z Zachodu, znaczeniu ‘uznanie za normalne’.
Lubię Rybnik, powodzenia życzę przedsięwzięciu, w które zaangażował się Marek Twaróg, dziennikarz doświadczony.

Ładnie i ciekawie napisał o rybnickiej specyfice.

Thursday, March 15, 2018

Upadają monopole. Kamusella w Tygodniku Powszechnym

Wreszcie. Być może znakomity literacko i osobisty, przeżyty tekst Anny Dziewit-Meller sprawił, że redakcja mainstreamowego pisma, jakim jest Tygodnik Powszechny, podejmuje temat języka na Śląsku, mowy śląskiej, śląszczyzny, dialektu śląskiego, gwary śląskiej, śląskiego continuum dialektalnego, polszczyzny śląskiej bez eufemizmów, jako temat języka śląskiego.
Mam wrażenie, że wszelkie debaty o śląskości w mediach ogólnopolskich cechuje doraźność, akcyjność i wieczne rozpoczynanie ab ovo, to jest co najmniej od okresu wędrówek ludów.
Tu jest zmiana. Zderzają się sobisty ton pisarki i replika zasłużonej dziennikarki i polityczki, senator Marii Pańczyk-Pozdziej. Zbyt gromko jak na mój gust, w poczuciu słuszności i mocy, bo zgodnie z dominującym przez dziesięciolecia dyskursem, własnym przekonaniem i poglądami części śląskich elit oraz części językoznawców i językoznawczyń głosi, że dobre jest trwanie śląskiej mowy (ale czy także „śląskiego logosu” — co to takiego, piszą Z. Kadłubek i K. Węgrzynek) w mgle wspomnień epoki industrialnej i dobrotliwych rządów towarzysza Ziętka, z niedzielami w chorzowskim parku, wycieczkami zakładowymi, wczasami, telewizorami na książeczkę G. Trwanie języka w sferze wyłącznie rodzinnej, sąsiedzkiej, międzysąsiedzkiej — mikrospołecznościowej? Organizatorka konkursu „Po naszymu, czyli po śląsku” powołuje się na odczucia jego uczestników, którzy nie chcą zmiany, bo obawiają się jej destrukcyjnych efektów.

Na to replikuje Tomasz Kamusella — retorycznie sprawnie, bez ogródek („Tygodnik Powszechny” nr 12 (3584), 18 marca 2018 r., s. 76). Jeśli ktoś słyszy o tym dyskutancie pierwszy raz, ma trochę do nadrobienia. Życiorys naukowy bogaty. Mnie się najbardziej podoba niełatwy dlań egzystencjalnie epizod, który anegdotycznie ujmiemy tak: był za słabym dydaktykiem dla Uniwersytetu Opolskiego, więc otrzymał stanowisko w Trinity College w Dublinie.
Wypowiedź uczonego pracującego obecnie w University of St. Andrews w Szkocji przynosi kilka cennych myśli i intrygujących intelektualnie porównań oraz pytań. Na przykład:
Jednak w odróżnieniu od Dziewit-Meller twierdzi [Maria Pańczyk-Pozdziej — dopisek AC], że parlamentarne uznanie śląskiej mowy za język regionalny „będzie jej grobem”. Ergo najlepszym gwarantem przetrwania jest powstrzymanie się przez państwo od jakichkolwiek interwencji w tym zakresie, zapewne włączając w to zapewnienie, że żadne środki z podatków płaconych przez Ślązaków nie będą przekazywane na kultywowanie, badanie, rozwijanie, a tym bardziej na standaryzację (kodyfikację) śląszczyzny jako języka. (Ciekawe, jak Kaszubi zareagowaliby na propozycję, żeby jeszcze lepiej chronić kaszubszczyznę – którą obecnie posługuje się ok. stu tysięcy osób – poprzez odebranie jej nadanego w 2005 r. statusu języka regionalnego?). Jednak nie są znane socjolingwistom przypadki, że takie leseferowskie podejście do ochrony zapewnia językom mniejszościowym lub regionalnym przetrwanie, a tym bardziej rozwój. Przeciwnie: doprowadza to do ich szybkiego zaniku na rzecz języka dominującego w danym państwie. Dlatego autorytety światowej socjolingwistyki (np. Joshua Fishman czy Florian Coulmas) podkreślają konieczność aktywnego wsparcia legislacyjnego i budżetowego dla takich języków.
Śląskojęzyczni obywatele nie chcą być traktowani paternalistycznie, jako prymitywny, nieuświadomiony, ambiwalentny narodowościowo etnos, któremu trzeba uświadomić i wpoić określony zespół poglądów na narodowość, status, mowę. Kamusella zna doskonale literaturę dotyczącą polityki językowej i socjolingwistyki. Przebadał kwestie językowe i narodowe w Europie Środkowej i nie tylko. Odległość od Koźla, gdzie mieszkał, pozwala mu na jasne i wolne od wykrętów opisywanie i wnioskowanie. To nie hobbysta i domorosły filozof, nie frustrat, amator, zwolennik skrajności, jak łatwo się dezawuuje myślących i piszących inaczej niż większość dotychczas dopuszczanych do głosu, lecz uczony o światowych horyzontach, autor bogatych dokumentacyjnie artykułów oraz kilku książek.
Potrafi też drapieżnie i przewrotnie pytać, a zarazem obnażać miałkość argumentacji nazywającej trwanie przy sanacyjno-komunistycznym status quo ochroną gwary śląskiej:
Lecz jeśli socjolingwistyka się myli, a senator Pańczyk-Pozdziej jednak ma rację, to na przypadające w tym roku stulecie utworzenia polskiego państwa narodowego trzeba skorygować podręczniki w ocenie przyjęcia polszczyzny jako języka urzędowego w roku 1918 oraz zaprowadzenia powszechnego i przymusowego szkolnictwa podstawowego w tymże języku. Zapewne lepsze przetrwanie polskiej mowy, aby „zachowała swój walor wszechstronności – różnorodność brzmień, mnogość synonimów, a nade wszystko melodię” (jak stwierdza autorka listu w kontekście języka śląskiego), byłoby zagwarantowane poprzez kontynuację używania w urzędach i szkołach rosyjskiego oraz niemieckiego w dwudziestowiecznej Polsce, oraz poprzez nieuznawanie polskiej godki za język.
Bogactwo kultury wartej ochrony i wparcia to nie tylko egzotyka w odległych krajach i różnych od naszych krajobrazach — to zadanie dla obywatelskiego bycia w Polsce. Otwartość na argumenty innej strony, rozbicie monopolu kultury narzucającego interpretację śląskości monologu. Może to znamię czasu zmiany, a może zasługa Tygodnika?


Friday, January 27, 2017

Nauczyciele śląskij godki

Wideoblogowanie po śląsku to następne pozytywne zjawisko. Nie jest to zupełna nowość, ale właśnie pani Barbara Szmatloch publikująca dotychczas w katowickim wydaniu Gazety Wyborczej swoje śląskie, wartościowe leksykalnie i edukacyjnie felietony właśnie obwieściła, że będzie również działać w obszarze audio i wideo.
1. Nazywam się Barbara Szmatloch. Pogodomy se po ślonsku.
2. Wcześniej proste i sympatyczne lekcje śląskij godki prezentował z Dziennika Zachodniego Witold Stech.
3. Tamże Łukasz Zimnoch przedstawia Hanyski ślabikorz, ostatni odcinek na Dzień Babci i Dzień Dziadka — Omom i opom.

4. Atrakcyjnie i akuratnie

Na koniec nagroda dla cierpliwych i przeglądających wpis blogowy do końca. Najciekawsza i najtreściwsza jest każda Chwila z gŏdkōm, którą tworzy Grzegorz Kulik. Najbardziej to także profesjonalne, rozprzestrzenione po mediach społecznościowych, więc polecenia i zasubskrybowania godne. Poniżej odcinek o rzeczownikach nijakich z prasłowiańskim *-ьje, jak polskie śniadanie i gôrnośląskie śniŏdanie:


Monday, November 28, 2016

Śląski bloger o braku elit

Patrząc w przyszłość życzyłbym sobie lepszych rządzących, którzy sprawować będą urząd w naszych miastach i powiatach. Chciałbym także, aby w końcu wytworzyła się prawdziwa polityczna i kulturalna elita, która dobrze reprezentować będzie interesy Śląska w Polsce. Obecnie jest z tym kiepsko.

Powyższe słowa to konkluzja rozmowy Pawła Pawlika (dziennikarz Onetu, nie opanował pisowni przymiotników tworzonych od nazw regionów) z Łukaszem Tudzierzem, blogerem. Blog tuudi.net świętuje właśnie 10. urodziny. Gratulacje.

Co do meritum jednak, sądzę, że wszystko jest bardziej skomplikowane. Górny Śląsk ma elity, ale te elity są od siebie odizolowane. Za cechę wspólną uznałbym to, że wiele pojedynczych osób i niewielkich ugrupowań — każde z osobna — dokonuje aktów uzurpacji. Uzurpują sobie (zamykając oczy na zdania odrębne) prawo wypowiadania się w imieniu całej społeczności Górnego Śląska, nieco zmityzowanej, podkolorowanej, urobionej tak, by pasowała do prezentowanej właśnie wizji. Powstają wtedy wizje różnych śląskich, odwiecznych „my”. Na to nakładają się jeszcze ogólnopolskie podziały polityczne i sympatie okołopartyjne.
Najuczciwsze jest wypowiadanie się we własnym imieniu, ale taki chór monologów jedynie konserwuje stan, który nikogo właściwie nie zadowala.
Myślenie i blogowanie tworzy górnośląską elitę. Oby jeszcze ludzie chcieli ze sobą rozmawiać, dialogować, jak to się mówiło w czasach Tischnera.

Wednesday, November 23, 2016

Rafał Ziemkiewicz po śląsku

No i mają mnie. Żeby opisać problem, muszę zacytować. Cytując, zareklamuję produkt, czyli Telewizję Republika, chociaż piszę bloga refleksyjnego, a nie reklamowego.
Niech jednak będzie. Rafał Ziemkiewicz z napisami polskimi:

Jakie błędy popełnił?
1) słyszę w bierniku „Telewizjo Republiko”, a powinno być po prostu „Republika”,
2) niepotrzebny akcent inicjalny w paru miejscach,
3) poszukaj; głównie idzie o -aj zamiast -ej, ale i rdzeń mógłby być inny..

Oczywiście przeróżne głosy pojawiły się w Sieci na ten temat:
a) w portalu Wirtualne Media:

Gizd z SosnowcaPiyrunie, to jyst gorsze od telefoniady i koncertu życzeń w telewizji silesia. Rozem wzintych!

  1. b) na forum TV Republika:
    Panie Redaktorze, jako "gorol" mówiący od dziecka godką śląską wystawiam Panu za pierwszą publiczną próbę ocenę dostateczną z plusem. Sztucznie się nie da godki nauczyć, bo to język ludowy (czego nie zmienią pohukiwania sprzedajnych "autorytetów", tkwiących po buty w odwrotnej stronie bandy ślązakowskich łobuzów), można go "erbnąć" tylko na żywo, mieszkając wśród Ślązoków. Skiż tego widza do Wos, redaktorze, ino jedne wyjście - musicie sie przekludzić na Górny Ślonsk.
    •  0
    •  
    •  0
    •  
    • Odpowiedz
    •  
    • 15.11.2016 09:57







Ogólnie: nie bardzo wiadomo, jak sobie z tym radzić. Uznać to za afirmację śląskiej specyfiki językowej czy za próbę jej komercyjnego wykorzystania? 
Czy wolno Polŏkowi (prōbować) gŏdać?

Tuesday, November 22, 2016

Śląski quiz Nowej Trybuny Opolskiej

Ślonsko godka. Czy wiesz, co znaczą te słowa? [QUIZ]

Bifyj, fuzekle, ciaplyta i hasiok to dla Ciebie pestka i wiesz, co oznaczają te słowa? To spróbuj rozwiązać ten quiz. Ostrzegamy, że nie będzie łatwo!





Wcale a wcale nie jest to dla mnie pestka, ale powiedzmy, że z osłuchania wiem, że byfyj (nie: bifyj) to ‘kredens’, fuzekle to ‘skarpety’, ciaplyta to mniej więcej ‘odwilż, błoto, słota, plucha, deszcz ze śniegiem’ lub jakaś kombinacja wyżej wymienionych (nie mylić z marasym ani ciapkapustą!). Hasiok to dawniej miejsce wyrzucania popiołu, a wraz ze zmianą gospodarki odpadami i rozwojem semantycznym — śmietnik.

Odważyłem się więc na udział w quizie Nowej Trybuny Opolskiej.
Poległem na słowie nynok:

Nie wiedziałem, że to

Tuesday, October 18, 2016



W naddnieprzańskim 200-tysięcznym mieście Kremenczuk (pol. Krzemieńczuk) na Ukrainie znalazł się europejski wolontariusz Bartłomiej Wanot. Chętnych gotów jest uczyć języka śląskiego. To bardzo ciekawe.
Було багато питань про Сілезію та сілезьку мову, якої Варфоломій хоче навчити усіх бажаючих. Виявляється, сілезький прапор має жовто-блакитні кольори, тобто, ті ж, що й український, лише в іншому порядку. Були часи, коли українські й сілезькі землі мали одних і тих же правителів. Та й узагалі, між нами багато спільного. Сілезьку мову офіційно вважають діалектом польської, але близько 300 тис. носіїв з цим не погоджуються та переконані в її унікальності. Якщо в Кременчуці знайдуться охочі шукати спільне і відмінності в польській та сілезькій мовах, у них буде така нагода і можливість. (http://www.prostir.org.ua/?p=1862)
Literackie zainteresowania i przekładowe dokonania B. Wanota znaleźć można na stronie:

Czytůmy pů naszymu | Poezyjo we ślůnskij godce

Poezyjo we ślůnskij godce: nojlepsze wjyrsze echt pů naszymu! Poezja po śląsku Język śląski силезский язык сілезька мова Bartłomiej Wanot.

Saturday, July 16, 2016

Górnośląski plattpolnisch

W 1804 po raz pierwszy chyba użył anonimowy autor E.G.H. nazwy plattpolnisch w odniesieniu do języka Górnoślązaków (Der hoch- und plattpolnische Reisegefaehrte fuer einen reisenden Deutschen nach Suedpreussen und Oberschlesien). Później termin ten nie był zbyt często używany, ale jako określenie odmiany „bardziej różnej” niż typowe dialekty terytorialne pojawiał się jeszcze w XIX wieku.
Oto przykład z dzieła Schneidera (1857): Handbuch der Erdbeschreibung und Staatenkunde in ihrer Verbindung mit Natur- und Menschenkunde: Die specielle, politische und Kultur-Erdkunde. 1. Europa. A. Die europäisch-germanischen Staaten [tom 1, wydanie 2]

Niewątpliwie rzecz jest warta dalszego, systematycznego zbadania, bez uprzedzeń i nazywania choćby wasserpolnisch określeniem prześmiewczym. W dziele geograficzno-statystycznym chyba nie.

Saturday, July 2, 2016

Catalunya, Katalōnijŏ vs. Cataluña, Katalonia

Nie dość, że Katalończyków nazywają Polakami, to sytuacja Katalonii przypomina Śląsk.
Bardzo ciekawie opowiada o swoim spotkaniu z tym krajem i ze swoim śląskim doświadczeniem napisał w rybnickich Nowinach Martin Grabowski:
Szybko zacząłem dostrzegać podobieństwa między moim ukochanym Śląskiem, a moim nowym domem. Katalonia, to podobnie jak Śląsk silnie zindustrializowany region, bogatszy od większości innych regionów w Hiszpanii, a w którym, jak u nas, mieszkańcy chcą zachować swoje tradycje. W moim nowym miejscu zamieszkania mówiono w dwóch językach, kastylijskim, potocznie zwanym hiszpańskim oraz katalońskim, miejscowym językiem. W przeszłości kataloński był uznawany tylko za dialekt języka hiszpańskiego, pewnie dlatego, że osoby mówiące po hiszpańsku, przy chwili uwagi, są w stanie zrozumieć kataloński. Dzisiaj jednak kataloński to jeden z oficjalnych języków w Hiszpanii. Nie wszyscy mieszkańcy Katalonii czują się też Hiszpanami (23 proc.), większość jednak czuje się zarówno Katalończykami jak i Hiszpanami (70 proc.!). Mimo różnic, wszyscy przywiązują dużą wagę i dbają o własną mowę, tradycję i symbole.
Perypetie katalońskiej tożsamości, statusu politycznego, narodowego i językowego są uważnie obserwowane przez śląskich regionalistów. Czy podobieństwa nie są jednak powierzchowne? A może któreś autonomizacyjne dążenia wiodą na manowce? Warto mimo wszystko spoglądać w stronę Barcelony, a swoje myśleć.

Tuesday, May 31, 2016

Dwa fejsbukowe wpisy śląskie

Najbardziej podoba mi się, gdy idzie nowe, a dawne nie jest zaniedbywane. I coś takiego właśnie zbiegło się na moim facebookowym... jak tam się to nazywa? feedzie? osi czasu?
Nowe: Klaudiusz Kaufmann, aktor i bloger kulinarny (Chop w kuchni) ogłasza, że powstanie śląski audiobook z Kōmisorzym Hanusikym Marcina Melona:

Lubia łajzić w niyznane: piyrszy ślōnski blog kulinarny już je, terozki czas na piyrszego ślōnskigo audiobooka. Już we lato bydziecie mogli sie posuchać "Kōmisorza Hanusika" Marcina Melōna, kerego czytać byda jo, Klaudiusz Kaufmann 😉

Tradycyjne: Bogdan Dzierżawa zaś, autor książek (Utopek z Wielopola i Z biegiem Rudy) i felietonów w „Nowinach”. emeryt i internauta (Utopkowa zegrodka), sfotografował taki kwiat i skomentował: Kokoci galoty pod wieczór świycom.
Żeby się tradycyjne z nowym dobrze łączyło, potrzebny jest fundament wiedzy. „Utopek” mówi, że to są kokoci galoty. A jak to jest po łacinie? Słownik gwar śląskich podaje, że w nieodległej od Rybnika Olzie w pow. wodzisławskim kokoci galoty to pol. nasturcja (Tropaeolum majus). A to jest być może irys.

Monday, May 30, 2016

Śląskie starodruki wywożone do Opola?


Historia czy legenda? Kazimierz Kutz w felietonie w Gazecie Wyborczej o wystąpieniach nowego wojewody śląskiego Jarosława Wieczorka, odczuwanych przez część Ślązaków jako „kolonialne” wspomina nagle I sekretarza PZPR z epoki Gierka, Zdzisława Grudnia, zwanego bodaj także przez wojewodę generała Jerzego Ziętka „Decymbrem”:
Za Zdzisława Grudnia było podobnie, ale wtedy komuniści z Zagłębia rządzili województwem, i żyliśmy w ustroju totalitarnym. Doszło do tego, że ze strachu, w tajemnicy, wywożono pod osłoną nocy śląskie starodruki do Opola, by ten cham ich nie zniszczył.
I to jest ciekawa historia! Czy to gdzieś opisano? Naprawdę wywożono? Jakie starodruki? Czy wróciły? Czy są zdigitalizowane? A skoro jesteśmy przy starodrukach: robi karierę medialną polskojęzyczny druk wymieniający śląskie miasta. Jest to patent Fryderyka Wielkiego pt. Wznowione powszechne taxae-stolae sporządzenie, Dla samowładnego Xięstwa Sląska, Podług ktorego tak Auszpurskiey Konfessyi iak Katoliccy Fararze, Kaznodzieie i Kuratusowie Zachowywać się powinni. Sub Dato z Berlina, d. 8. Augusti 1750, prezentowany przez Śląską Bibliotekę Cyfrową

O ile mi wiadomo, dokument ten nie stanowił źródła dla polskich opracowań onomastycznych. Można to sprawdzić na podstawie nazwy miasta Landzberg al. Gorzowo
To dzisiejszy Gorzów Śląski w powiecie oleskim w województwie opolskim. Brak formy Gorzowo w słowniku Nazwy miejscowe Polski. Wiele innych form zaś tam wypisano:
Gorzów Śląski, mto, częst.*: Landesberch (1270)XVI SUr IV 299, fals; Landinsberg (1274)XV SUr IV 159; Landesbergh 1274 SUr IV 169; Landesberch stat 1294 GrMark II 4; Landberk (1312) Reg nr 3255; Stadt und Burg Landisberch 1323 Reg nr 4277; Neu Landsberg 1320 Reg nr 4057; de Gorzew 1401 CdP IV 20; Landisberg, Gorczow 1488 CdSil XIV 171-2; Gorzoviensi 1679 J IJ 75; Landsberg vulgo Gorzow 1687-88J II 337; Städt[el] Landsberg, Vorwerk Landsberg 1743, Landsberg 1767 SNGŚl III 70; Stadt Landsberg 1783 Z II 179; Landsberg, Gorzów 1845 K 346, 851; Gorzów - Landsberg OS. 1939 Prus 31; Landsberg - Gorzów Ślqski, -owa, gorzowski 1946 MPol XXV nr 142; Gorzów Sląski, -rzowa -kiego 1980 WUN I 487. - W pobliżu mta Landsberg istniała os. Gorzów (o tej n. zob. wyżej). N. niem. Landsberg (Land 'ziemia, kraj' i Berg 'góra') zapewne przeniesiona z jakiegoś niem. Landsbergu, o czym świadczyć może występujący w zapisach historycznych człon Neu. Lit.: SNGŚl III 70; RymNmiast 79. WK
Nie twierdzę, że forma Gorzowo jest słuszniejsza. Jako odosobniona zapewne nie. Może co najwyżej świadczyć, że tłumacz na język polski pochodził na przykład z Pomorza, gdzie nazwy na -owo są częstsze niż na Śląsku czy w Małopolsce.
_________________________________________________
* częst. oznacza woj. częstochowskie, ponieważ słownik, z którego cytuję (Nazwy miejscowe Polski. Historia — Pochodzenie — Zmiany, pod red. Kazimierza Rymuta, t. III: E–I, Kraków: Wyd. Instytutu Języka Polskiego PAN, 1999, s. 256), używa podziału terytorium Polski na 49 województw.

Thursday, May 26, 2016

Współistnienie różnych postaw wobec języka in statu nascendi

Gdy zmienia się stan i status języka, dochodzi do gorących niekiedy polemik między zwolennikami różnych postaw. Obserwator zewnętrzny widzi to zróżnicowanie, ale siłą rzeczy, nie będąc stroną sporu, mniej się zaognia.
Chciałbym tu wskazać na dopełnianie się działań „tradycyjnych” i nowatorskich — współistnienie podejść etnograficznych i folklorystycznych oraz emancypacyjnych, językotwórczych.
Do opisów ludu, prowadzonych niejako z zewnątrz, nawet gdy są tworzone i finansowane przez przedstawicieli lokalnej społeczności (nie chodzi w tym momencie o kryterium etniczne, choć nie jest ono bez znaczenia), można zaliczyć na przykład wydaną właśnie w Rudzie Śląskiej książkę pt. Śląski strój ludowy z Rudyautorstwa Anny Stempnik oraz Barbary i Adama Podgórskich.

Do działań emancypacyjnych należy akcja Gŏdōmy po ślōnsku. Informuje o niej Chorzowskie Centrum Kultury:
9 czerwca 2016 roku w Chorzowskim Centrum Kultury zostanie podsumowana IV edycja akcji "Godomy po ślonsku".
Inicjatorzy akcji od lat zabiegają o przyznanie należytego statusu śląskiej mowie, która przez lata obrosła stereotypami stawiającymi w negatywnym świetle jej użytkowników. Codziennie życie pokazuje, że godki używa się niezależnie od wykształcenia czy zamożności, a jednak w wielu miejscach publicznych w naszym regionie trudno porozumieć się przy użyciu śląskiej mowy.
własnie dlatego zrodził się pomysł, aby wskazywać i w sposób szczególny wyróżnić te osoby, które na co dzień promują godka*. Organizatorom zależy na tym, aby mowa śląska, świadcząca o naszej tożsamości i kulturowej przynależności była powodem do domu, a nie do wstydu.
* godka — tutaj to biernik liczby pojedynczej (po śląsku)
Sądzę, że sens ma synteza, a nie spór, zwłaszcza obiektywnie prośląskich działalności.

Tuesday, July 13, 2010

Kim był Andrzej Kucharski?

Andrzej Kucharski, który odwiódł Towarzystwo Biblijne w Berlinie od pomysłu wydania Pisma Świętego w przekładzie śląskim?
Cytat ze "Dawnej Polski" Adriana Krzyżanowskiego:

Saturday, August 8, 2009

Mówią po polsku, ale nie są prawdziwymi Polakami

Jakie to współczesne, chociaż sprzed ponad trzystu lat.
--------------------------------------------------------------------
Quapropter nomina omnia sunt Polonica: qui loquuntur Polonicè, solent appellari die Wasser Polen / qui non sunt veri Poloni

Thesauri Rerumpublicarum pars quarta per Philippum Andream Oldenburger, Genevæ, Apud Samuelem De Tournes, M. DC. LXXV, s. 538

Sunday, July 19, 2009

Spyra i Piłotek


Zmarły w 1975 roku Antoni Spyra opracował szereg opowiadań napisanych barwną gwarą. Jego
"Kaliwodzino", "Węglarz" czy "Siemianowickie lynie", a także niektóre utwory poetyckie cechuje lapidarność i autentyzm. Niewiele wiemy o "Piłotku", ludowym pisarzu z Łąki zmarłym po wojnie.
Spyra Aleksander, 1981, Kultura ludowa regionu pszczyńskiego, Tow. Miłośników Ziemi Pszczyńskiej, Pszczyna, [s. 121].

Gdzie są teksty tu wymienionych twórców?



Where are texts?

Tuesday, February 17, 2009

Niemcy w polskich kopalniach - dbałość o komunikację



Bergmännisches Fachwörterbuch Deutsch-Polnisch. Zur Erlernung der deutschen Fachausdrücke für bisher polnisch sprechende Bergleute. Bearbeitet vom Reichsinstitut für Berufsausbildung in Handel und Gewerbe im Einvernehmen mit der Deutschen Arbeitsfront.

----------------------------------------------------
Jakaż ta III Rzesza była zorganizowana.
W moim tonie proszę się nie doszukiwać pochwały nacyzmu.
Leksykograf